Galeria jest dostępna tutaj
Archiwum dla wrzesień, 2009
Fotorelacja z turnieju o Puchar Prezydenta Zielonej Góry
Opublikowany wrzesień 27, 2009 Newsy Leave a Comment
Po sobotnich zawodach w żużlu nieprofesjonalnym „O Puchar Prezydenta Miasta Zielona Góra” udało się nam przeprowadzić wywiad z zawodnikami zielonogórskiego klubu „Chóragan”: dumnym zwycięzcą turnieju – Pawłem Łukaszewskim oraz z Tomaszem Guzowskim.
-Gratuluję zwycięstwa w dzisiejszych zawodach!
Paweł Łukaszewski: Dziękuję bardzo.
-Jak ocenia Pan swoją dzisiejszą jazdę?
PŁ: No myślę, że było dobrze. Jeden bieg zawaliłem ze swojej winy, ale pozostałe poszły już po mojej myśli.
-Czy będąc żużlowcem amatorem, trzeba zaangażować się równie mocno, co w żużel profesjonalny? Jak wyglądają Pańskie treningi?
PŁ: Na treningi jeżdżę do Leszna, trenuję też tutaj. Cztery, czy pięć treningów w miesiącu mam na pewno plus zawody. Także trochę się trzeba jechać, by dojechać (śmiech).
- Czy Chóragan ma swojego trenera?
PŁ: Pan Andrzej Huszcza stara się przychodzić do nas, nieraz Pan Janas był i paru zawodników Falubazu. Na nich bazujemy.
- A jaka jest Pana historia związana z żużlem amatorskim?
PŁ: Kiedyś jeździłem w szkółce, ale nie wyszło. Później dowiedziałem się, że chłopaki tu jeżdżą, no i tak cztery lata już się bawię w to.
-Dziękuję.
- Jak wrażenia po dzisiejszych zawodach?
Tomasz Guzowski: Super zorganizowane zawody, wszystko dopięte do samego końca. Naprawdę fajne ściąganie, bez żadnych niebezpiecznych upadków. Teraz każdy jest zadowolony, szczęśliwy, że możemy sobie spokojnie zjeść wszyscy razem kiełbaskę, czy wypić piwo. To jest cały urok żużlu amatorskiego.
- A co Pan myśli o poziomie nieprofesjonalnego żużlu w Polsce?
TG: Ten sezon był troszeczkę niżej niż pozostałe z tego względu, że w lidze startowały tylko cztery drużyny. Podciągnięto to natomiast troszeczkę zawodami typu Nieprofesjonalne Mistrzostwa Polski – indywidualne i w parach, ewentualnie takimi turniejami, jak ten zorganizowany dzisiaj w Zielonej Górze.
- Jak to się stało, że został Pan żużlowcem?
TG: Jak to się stało? Hm, szybko się stało (śmiech). Kupiłem motor, wsiadłem na niego i powolutku, powolutku wszystko się zaczęło. Tutaj, wszyscy zaczynamy w Przylaskach – to jest taki mały to pod Zieloną Górą, gdzie na początku szlifujemy swoje umiejętności. Potem powoli, drogą negocjacji, udało nam się podpisać umowę z ZKŻ-em na dzierżawę toru za pośrednictwem oczywiście MOSIR-u i miasta, no i teraz możemy już regularnie trenować – nabierać prędkości i bezpiecznej jazdy.
- A ile Pan miał lat, zaczynając swoją żużlową przygodę?
TG: Jak zaczynałem, miałem 22 lata.
- W takim razie czy każdy może zostać żużlowcem-amatorem?
TG: Uważam, że każdy. Dwa lata temu, podczas ligi Lesznie, startował wszystkim znany Roman Jankowski (przy. red. zawodnik żużlowy w latach 1976-2003, obecnie trener Unii Tarnów), ale w zeszłym tygodniu byliśmy na pikniku żużlowym w Grudziądzu i tam startował Tomek
z Warszawy mający sześćdziesiąt-pare lat – robił pół łuku, ale też mógł się tym bawić i jechać. Także nie ma ograniczeń. Dzisiaj był tu chłopak z Częstochowy, który zajął drugie miejsce, mając 15 lat. A u nas w Chóraganie jest chłopaczek, który ma 9 lat i już powolutku sobie jeździ.
- Dlaczego tak młodzi zawodnicy decydują się na starty w lidze nieprofesjonalnej?
TG: Dlatego, że młody zawodnik może startować w lidze dopiero po ukończeniu piętnastego roku życia, a w żużlu amatorskim nie ma takich ograniczeń – zdaje licencje i może startować i już się uczyć. A w momencie przejścia na zawodowstwo ma już naprawdę duże doświadczenie.
- Dziękuję.
Katarzyna Zakrzewska
Patrycja Cieślowska
Turniej amatorów na żużlu o Puchar Prezydenta Miasta Zielona Góra (relacja)
Opublikowany wrzesień 27, 2009 Newsy Leave a Comment
26 września to szczególna data dla speedway’a amatorskiego, bowiem po raz pierwszy w naszym mieście odbył się turniej o Puchar Prezydenta Zielonej Góry.
Uczestniczyło w nim szesnastu najlepszych w Polsce żużlowców amatorów należących do takich klubów jak ,,Chóragan” , ,,Włokniarz Częstochowa”, ,, Old Boys Bydgoszcz”, KŻ Lublin”, ,, Sparta Wrocław”, ,,RKM ROW Rybnik” czy ,,Leszczyńskie byki”, którzy w tym roku zajęli pierwsze miejsce podczas .Drużynowych Mistrzostw Polski w lidze nie profesjonalnej. Walka o podium była wyrównana i przy tym bardzo emocjonująca , gdyż każdy poważnie podchodził do odbywających się zawodów . Najlepszy okazał się Paweł Łukaszewki z zielonogórskiego ,,Chóraganu”, zaraz za nim na podium stanął Artur Czaja z ,,Włókniarza Częstochowa” . Natomiast na trzecim miejscu sklasyfikował się Jacek Biskupek z ,,RKM ROW Rybnik” .Organizatorzy liczą , iż zawody staną się imprezą cykliczną i co rok będzie można oglądać zmagania czołowych polskich żużlowców amatorskich.

Patrycja Cieślowska
Katarzyna Zakrzewska
W niedzielne popołudnie zakończyły się dni Zielonej Góry, ale na W69 nie mogło zabraknąć tego, który przez dziewięć dni rządził naszym miastem. Po meczu w parkingu spotkaliśmy Bachusa i zapytaliśmy czy również jemu udzieliła się magia Falubazu.
-Czy zawodnicy Falubazu udowodnili dziś, że Zielona Góra nie tylko winem, ale również żużlem stoi?
-Oczywiście! Chłopcy dali dziś czadu. Cieszę się, że przyjechałem na mecz i przyniosłem szczęście klubowi. Mam nadzieję, że dokopią w finale tym, z którymi będą jechać.
-Spotkanie Falubazu z Polonią to również udane zakończenie Winobrania…
-Racja, bo dzisiejszy mecz przyniósł dużo emocji i radości. Winobranie kończymy na mieście, ale na pewno jest to bardzo fajny akcent na koniec dni Zielonej Góry.
-Czy Bachus wierzy, że Falubaz zdobędzie drużynowe mistrzostwo Polski ?
-No pewnie! Wierzyłem w to, że nasi odrobią straty z Bydgoszczy i awansują do finału. Jestem przekonany, że zdobędziemy złote medale.

Bachus już po raz kolejny udowodnił, że jest fanem Falubazu. (fot.P.Cieślowska)
JD

Zapraszamy do oglądania fotorelacji z niedzielnego spotkania. Zdjęcia przygotowała Patrycja Cieślowska.
galeria jest dostępna tutaj
“W finale wszystko może się zdarzyć” – wypowiedzi po meczu Falubaz Zielona Góra – Polonia Bydgoszcz
Opublikowany wrzesień 14, 2009 Newsy Leave a Comment
Oto co mieli do powiedzenia bohaterowie wczorajszego meczu półfinałowego:
Antonio Linbeack (Polonia, 6+1): „ To nie jest mój ulubiony tor i dlatego miałem problemy, ale włożyłem dużo pracy. Na początku bardzo trudno było mi dobrać odpowiednie przełożenie. Mieliśmy również bardzo ciężkiego przeciwnika. Przed meczem nie zastanawiałem się kto wejdzie do finału, więc trudno powiedzieć czy spodziewałem się naszej porażki.”
Andrzej Huszcza (trener Falubazu): „ Srebrny medal już jest, ale jedziemy dalej walczyć i wszystko jest realne. Na pewno będziemy ścigać się z Toruniem (red. w chwili wywiadu mecz Unibax – Włókniarz trwał). Wydaje mi się, że w tym roku jest duża szansa na zdobycie złota.”
Krzysztof Buczkowski (Polonia, 4): „Myślę, że dzisiaj dużo brakowało nam do zielonogórzan. Byli świetnie spasowani z torem, ale takiego toru się spodziewaliśmy. Nie udało się, będziemy walczyć o brązowe medale i myślę, że z lepszym skutkiem. Myślę, że i tak osiągnęliśmy już więcej niż się spodziewaliśmy, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i chcielibyśmy zdobyć jakiś krążek. Skazywano nas na spadek z ligi, a doszliśmy do półfinału i chyba o czymś to świadczy. Trafił mi się słabszy mecz, ale myślę, że będzie lepiej.”
Emil Sayfutdinov (Polonia, 10+1): „ Dzisiaj było naprawdę ciężko i gratuluję Zielonej Górze. Nie spodziewałem się, że to Falubaz będzie w półfinale. Myślałem, że będzie ciężko, ale chcieliśmy trochę powalczyć. Teraz przed nami walka o brązowe medale.”
Grzegorz Walasek (Falubaz, 8+3): „Jesteśmy mocni u siebie, staraliśmy się i wygraliśmy. Bydgoszcz jest w czołowej czwórce i byłoby dziwne gdyby dziś nie stawiła oporu. Udało się odrobić nawet więcej niż planowaliśmy. Dosyć ciężko mi się dziś jeździło, męczyłem się w każdym biegu. Przed meczem nie odczuwałem ciśnienia lecz byliśmy skoncentrowani. Myślę, że w finale wszystko może się zdarzyć.”
Zenon Plech (trener Polonii): „Wiedzieliśmy, że tor w Zielonej Górze jest ciężki. W tej chwili nasi zawodnicy mają niedopasowane motocykle i na takich torach nie czują się najlepiej. Emil i Andreas byli zmęczeni po Grand Prix. Całą noc byli w podróży, a to wyczerpuje. Myślę, że cały zespół popełniał dziś wpadki. Dla mnie nie ma różnicy z kim pojedziemy w meczu o brąz, bo i tak swoje zrobiliśmy.”
Niels Kristian Iversen (Falubaz, 9+2): „ Myślę, że mecz był bardzo udany dla mnie oraz dla klubu. Mamy finał, ale wcześniej jeździłem strasznie. Robiłem wszystko, żeby było lepiej. Jestem zadowolony mojej zdobyczy punktowej oraz z tego, że w końcu jest lepiej. Miałem nadzieję, że Falubaz będzie w finale, ale wiadomo że to jest sport.”
Rafał Dobrucki (Falubaz, 4): „Ten mecz nie najlepiej się dla mnie zaczął. Opady deszczu spowodowały, że tor był trochę inny niż zakładaliśmy. Niepotrzebnie zrobiłem zmiany w motocyklu i to był błąd. Myślę, że będzie to nauka na następny bardzo ważny mecz. Uważam, że stać nas na mistrzostwo i należy nam się to, bo jesteśmy zajebiści. I chodzi tu o zawodników oraz kibiców.”
Jacek Dobija
Wiktor Subocz
Oto cała Magia Falubazu! Falubaz- Polonia Bydgoszcz 57:32 (relacja)
Opublikowany wrzesień 13, 2009 Newsy Leave a Comment
Udało się! Po 12 punktowej porażce w Bydgoszczy, nasi Rycerze stanęli na wysokości zadania i w pięknym stylu odrobili straty, miażdząc Polonię 57:32! Tym samym spełniły się marzenia zielonogórskich kibiców, Falubaz ruszy do boju o złoto! W finale CenterNet Mobile Ekstraligi przeciwnikiem naszej drużyny będzie ekipa Unibaxu Toruń, która wczoraj pokonała u siebie Cognor Włókniarza Częstochowę 51:39.
Mecz w Grodzie Bachusa już od pierwszego wyścigu zaczął się układać pod dyktando gospodarzy. W biegu młodzieżowym Grzegorz Zengota rozprawił się z teoretycznie najsilniejszym punktem przyjezdnych- Rosjaninem Emilem Sayfutdinovem, a tuż za tą dwójką na mecie zameldował się Patryk Dudek. Falubaz wyszedł na prowadzenie, którego do końca spotkania już nie oddał.
Kolejne 2 gonitwy Zielonogórzanie wygrali podwójnie, w tym drugą aż 5:0 po taśmie Antonio Lindbaecka. Co ciekawe, w pierwszej z nich, kapitalny czas wykręcił Niels Kristian Iversen, który z czasem 58.87 został nowym rekordzistą owalu przy ulicy Wrocławskiej 69!
Na czele: Piotr Protasiewicz, za nim Niels K. Iversen. Dla obydwóch zawodników ten mecz był niezwykle udany: Pepe zrobił komplet, Puk rekord toru (fot. P. Cieślowska)
Po wyścigu numer 4 fani zółto-biało-zielonych na chwilę ucichli, bowiem Bydgoszczanie wygrali 5:1, za sprawą duetu Davidsson-Sayfutdinov. Na szczęście było to przedostatnie zwycięstwo Polonii we wczorajszym spotkaniu. Na kolejne kibice z nad Brdy musieli czekać aż do 12 biegu, kiedy to młody Rosjanin z polskim paszportem wraz z Andreasem Jonssonem pokonali Grzegorzów: Walaska i Zengotę.
Gonitwa nr pięć to 5:1 dla Falubazu, a następne 6 wyścigów to 3 remisy i 3 podwójne zwycięstwa naszej ekipy. Potem następiło wspomniane zwycięstwo Bydgoszczan.
Po 13 odsłonie dnia na stadionie zapanował olbrzymi szał radości! Startujący z kontuzją Piotr Protasiewicz wraz Fredrikiem Lindgrenem przywieźli 5 “oczek“ i jedno było pewne: Zielona Góra była w finale!
Cel był więc wykonany i nasi Rycerze ze spokojem podeszli do biegów nominowanych, w których dwukrotnie padł remis.
Szczególne słowa uznania należą się popularnemu Pepe. “Ja gościa normalnie podziwiam, respekt na lata“- mówili fani zgromadzeni na 1 łuku. Protasiewicz miał nie wystąpić w tym spotkaniu, z powodu wspomnianej kontuzji pleców, jednak pojechał i… przywiózł komplet. Takim samym wyczynem może się pochwalić Lindgren. Świetny mecz odnotowali Iversen z Zengotą, zawiódł trochę Rafał Dobrucki, który jak po meczu przyznał, w początkowej fazie spotkania nie trafił z motocyklami.
Teraz czas na finał. Pierwszy mecz odbedzię się 11 października w Zielonej Górze a rewanż 7 dni później w Toruniu.
Wszyscy wierzymy w piersze od 18 lat złoto!
Falubaz Zielona Góra- Polonia Bydgoszcz 57:32 (pierwszy mecz 39:51)
Polonia Bydgoszcz
1. Andreas Jonsson (1,w,2,1,2*,1*) 7+2
2. Tomasz Chrzanowski (0,1,-,0) 1
3. Antonio Lindbaeck (t,1*,0,-,3,2) 6+1
4. Krzysztof Buczkowski (d,2,1,1,0) 4
5. Jonas Davidsson (3,1*,0,0,0,-) 4+1
6. Damian Adamczak (0,-,-,-,-) 0
7. Emil Sajfutdinov (2,2*,2,1,3) 10+1
Falubaz Zielona Góra
9. Piotr Protasiewicz (2*,3,3,3,-) 11+1
10. Niels Kristian versen (3,0,2*,2*,2) 9+2
11. Grzegorz Walasek (2,2*,2*,1,1*) 8+3
12. Fredrik Lindgren (3,3,3,2*,3) 14+1
13. Rafał Dobrucki (0,0,1,3) 4
14. Grzegorz Zengota (3,1,3,3,0) 10
15. Patryk Dudek (1,0) 1
Bieg po biegu:
1. Zengota, Sajfutdinov, Dudek, Adamczak 4:2
2. Iversen, Protasiewicz, Jonsson, Chrzanowski 5:1 (9:3)
3. Lindgren, Walasek, Buczkowski (d2), Lindbaeck (t) 5:0 (14:3)
4. Davidsson, Sajfutdinov, Zengota, Dobrucki 1:5 (15:8)
5. Lindgren, Walasek, Chrzanowski, Jonsson (w/2min) 5:1 (20:9)
6. Zengota, Buczkowski, Lindbaeck, Dobrucki 3:3 (23:12)
7. Protasiewicz, Sajfutdinov, Davidsson, Iversen 3:3 (26:15)
8. Zengota, Jonsson, Dobrucki, Davidsson 3:3 (30:17)
9. Protasiewicz, Iversen, Buczkowski, Lindbaeck 5:1 (35:18)
10. Lindgren, Walasek, Sajfutdinov, Davidsson 5:1 (40:19)
11. Dobrucki, Iversen, Jonsson, Chrzanowski 5:1 (45:20)
12. Sajfutdinov, Jonsson, Walasek, Zengota 1:5 (46:25)
13. Protasiewicz, Lindgren, Buczkowski, Davidsson 5:1 (51:26)
14. Lindbaeck, Iversen, Walasek, Buczkowski 3:3 (54:29)
15. Lindgren, Lindbaeck, Jonsson, Dudek 3:3 (57:32)
Widzów: 13 tys.
Sędzia: Leszek Demski z Ostrowa Wlkp.
Wiktor Subocz
Obyśmy po dwumeczu z Toruniem oglądali takie widoki (fot. P. Cieślowska)
Wygrać trzynastoma punktami- Falubaz- Polonia Bydgoszcz (zapowiedź)
Opublikowany wrzesień 13, 2009 Newsy Leave a Comment
Przed nami spotkania rewanżowe półfinałów CenterNet Mobile Ekstraligi. W Toruniu, Unibax podejmie Cognora Częstochowę i musi wygrać co najmniej 3 punktami, by awansować do finału. Znacznie trudniejsze zadanie czeka nasz zespół, który potrzebuje zwycięstwa nad Bydgoszczą różnicą 13 punktów.
Polonia, podobnie jak ekipa z grodu Bachusa rok temu , rozkręciła się dopiero na koniec rozgrywek. Po awansie do półfinałów w mieście zapanowała euforia. Większość fachowców typowała jednak, że już w następnej rundzie Falubaz sprowadzi ekipę z nad Brdy na ziemię. Niestety ta sztuka nie udała się w pierwszym spotkaniu. Biało-czerwoni pewnie wygrali u siebie na bardzo zmoczonym torze, aż 51:39.
Dzisiaj to Zielonogórzanie potrzebują minimum 52 punktów. Po raz kolejny ma zabraknąć naszego lidera Piotra Protasiewicza, który jest kontuzjowany i z pewnościąw swoje programy wpiszemy zastępstwo zawodnika. Przed tygodniem bardzo widoczny był jego brak w naszych szeregach, gdyż mało kto zna bydgoski tor tak dobrze jak on. Dzisiaj jedziemy u siebie, dlatego każdy z naszych “rycerzy“ powinien stanąć na wysokości zadania i godnie zastąpić “Pepe“…
Przypomnijmy, że 28 czerwca Polonia przegrała na w69 36:54. Oby taki wynik pojawił się po 15 biegu na tablicy wyników, ulokowanej nad pierwszym łukiem…
Początek: godz. 16 (transmisja w TVP Sport)
Sędziuje: Leszek Demski (Ostrów)
Awizowane składy:
Polonia Bydgoszcz
1. Andreas Jonsson
2. Tomasz Chrzanowski
3. Antonio Lindbaeck
4. Krzysztof Buczkowski
5. Jonas Davidsson
6. Szymon Woźniak
7. Emil Sayfutdinov
Falubaz Zielona Góra
9. Piotr Protasiewicz
10. Niels Kristian Iversen
11. Grzegorz Walasek
12. Fredrik Lindgren
13. Rafał Dobrucki
14. Grzegorz Zengota
15. Patryk Dudek
Wiktor Subocz
W środę, 9 września, zapraszamy wszystkich Falubazersów w III LO do czytelni na długiej przerwie o godz. 11.25.
Do omówienia jest parę spraw, między innymi organizacja Dnia Żużlowca w naszej szkole.
Również w środę będzie prowadzony nabór do naszych szeregów:)
W pełni skoncentrowani, ale bez Protasiewicza. Zapowiedź meczu Polonia Bydgoszcz – Falubaz Zielona Góra
Opublikowany wrzesień 6, 2009 Newsy Leave a Comment
Na drodze do finału stanęła nam już tylko bydgoska Polonia. Jestem zadowolony, że trafiliśmy właśnie na Polonię. Mogliśmy trafić przecież na Włókniarza czy Unibax. Bydgoszcz to teoretycznie najsłabszy zespół z całej czwórki, ale różnie bywa, dlatego trzeba ich uszanować i podejść w pełni skoncentrowanym do tego meczu. – tak przed tygodniem mówił nam trener Falubazu Piotr Żyto, który zmienił ustawienie par naszej drużyny. Wszystko to za sprawą osłabienia jakim jest brak tego co zna tor na ulicy Sportowej od podszewki. Piotr Protasiewicz niestety nie wystąpi w dzisiejszy, a powodem absencji Protasa są skutki wypadku odniesionego w Szwecji. Czy osłabieni zielonogórzanie pokonają zespół Zenona Plecha?
Zadanie będzie trudne, gdyż na bardzo twardej nawierzchni bydgoskiego toru wygrać jest bardzo trudno, a dzisiejszy zespół Poloni nie przypomina już tego z początku sezonu. Bydgoszcz jest teraz naprawdę spasowana na swoim torze. – przyznaje Patryk Dudek, który twierdzi również, że fakt trafienia na Polonię nie ma znaczenia – Obojętnie na kogo byśmy trafili, każdy zespół tak samo będziemy brali pod uwagę. Podobnego zdania jak Patryk jest również Fredrik Lindgren. Bydgoszcz to bardzo solidny zespół, składający się z dobrych siedmiu zawodników. Bardzo dobrze jeżdzą u siebie więc ten mecz będzie napewno cięzki dla nas – tłumacz Szwed. Mimo wszystko należy pamiętać, że wyrównana drużyna Falubazu jest w znajomitej predyspozycj. Wczorajsze trzecie miejsce Grzegorza Walaska w memoriale Tomicka i znakomity występ Grzesia Zengoty w gorzowskim finale DMŚJ i dobre występy w lidze Rafała Dobruckiego tylko o tym świadczą. W Drużynie gospodzarzy równą i dobrą formę prezentują tylko Emil Sayfutdinov oraz Andreas Jonsson. Czy przy pomocy tzw. ” drugiej linii” będą w stanie zatrzymać Myszy w drodze do finału?
Awizowane składy:
Falubaz Zielona Góra
1. Piotr Protasiewicz
2. Niels Kristian Iversen
3. Grzegorz Walasek
4. Fredrik Lindgren
5. Rafał Dobrucki
6. Patryk Dudek
Polonia Bydgoszcz
9. Andreas Jonsson
10. Damian Adamczak
11. Antonio Lindbeack
12. Krzysztof Buczkowski
13. Jonas Davidsson
14. Szymon Woźniak
Ceny biletów:
Trybuna – 60,- zł
Sektor A – 30,- zł
Sektor B normalny – 25,- zł
Sektor B ulgowy – 18,- zł
Dziecięcy – 5,- zł
Początek spotkania o godz. 18:oo (transmisja w TVP sport)
Jacek Dobija

