W 10 kolejce zmagań ekstraligowych ZKŻ pokonał na swoim torze Leszczyńskie byki. Po bardzo zaciętej i wyrównanej walce zawodnicy spod znaku Myszki Miki zdobyli 2 punkty, niestety bez bonusu, który pojechał do Leszna . Podopieczni Jana Grabowskiego mogą cieszyć się z tego, że pokonali lidera e-ligi , i na pewno powalczyć o wyższa pozycje w tabeli.
Od 4 kolejek „Falubazy‘ nie dały nikomu wywieść 2 oczek z Grodu Bachusa . Czołowymi zawodnikami meczu w ekipie gości byli : Krzysztof Kasprzak ( 10+2), oraz Ligh Adams (13+1). W ekipie gospodarzy doskonale spisał się Greg Walasek, który zdobył 14 oczek (tylko 1 raz przegrał w rywalizacji z leszczyńskim Kangurem odpłacając się w ostatnim biegu) ,udany mecz zaliczył również duńczyk N.K.Iversen (10 +1) kilkoma mijankami popisał się Fredie Lindgren (9+3).Szkoda tylko Piotra Protasiewicza , który nie może spasować się z zielonogórskim torem i zdobyć dwu cyfrówki . W barwach Falubazu po raz pierwszy zadebiutował Ricky Kling,który nieoczekiwanie zastapił Wolberta, w 2 biegach zdobył on 1 oczko. Zielonogórzanie nie wygrali tylko na torze ale i na trybunach , przygotowali wspaniała oprawę, której nie powstydziła by się żadna e-ligowa drużyna. Wspaniali zielonogórscy kibice pokazali na co ich stać . Wszystko to było możliwe dzięki Stowarzyszeniu Kibiców K.S Falubazu, którym z miłą chęcią pomogliśmy. Oby więcej takich widowisk i więcej takich meczy .
PS.KILL BULL =))))))
ABRA


Nasz fanklub stał się posiadaczem niezłej flagi, dzięki uprzejmości dyrektora, który dzielnie wylicytował ją dla nas na niedawnym festynie z okazji dnia dziecka.