Trzy lata temu przed meczem z Unia Leszno stadion przeszyła straszliwa wiadomość, Rafał Kurmański nie żyje, do dzisiejszego dnia pamiętam swoja reakcje płacz i wielki smutek. Strata tak wspaniałego zawodnika, była wielkim ciosem dla zielonogórskiego klubu i jego kibiców. Bez wątpienia Rafał lub jak na niego my „kibice” woleliśmy mówić Kurmanek , był jednym z najbardziej utalentowanych i nieprzewidywalnych zawodników w Polsce. Z roku na rok Rafał czynił ogromne postępy, a jego jazda po dużej niczym Tomasz Gollob, w latach swojej świetności, była wielkim widowiskiem.
Chyba wszyscy pamiętają akcje z Gniezna , po której 20 letni Kurmanek zapewnił nam awans do Ekstra Ligi.
Wszystko zmierzało w dobrym kierunku, aż do felernej nocy z 29 na 30 maja, w której wszystko się skończyło.
Po upłynięciu 3 lat od tragicznej śmierci Rafała pamięć o nim jest wciąż żywa , a wspomnienia o nim zostaną na zawsze w naszych sercach.
by ABRA

